Profesjonalne sklepy i serwisy samochodowe

Składamy się z najlepszych części

TOP 5 „tanich i dobrych” samochodów na co dzień zdaniem mechaników

Sytuacja związana z koronawirusem zmieniła nasze podejście do przemieszczania się. Jeżeli mamy taką możliwość, chętniej wybieramy własny samochód niż np. komunikację miejską czy taksówkę. Choć niełatwo podjąć teraz decyzję o zakupie auta, część Polaków szuka tanich alternatyw „na już”. Eksperci ProfiAuto przygotowali TOP 5 samochodów za około 10 tysięcy, które warto wziąć pod uwagę przy ograniczonym budżecie.

Kupno samochodu to temat, który wymaga dłuższego zastanowienia i dokładnej kalkulacji. Pod uwagę należy brać nie tylko cenę auta, ale także koszty jego ubezpieczenia oraz ewentualnego serwisowania i napraw, szczególnie gdy nowe zobowiązania finansowe podejmujemy jeszcze rozważniej niż do tej pory.

 – Koronawirus wpłynął na spadek sprzedaży aut. Wiele osób wstrzymuje się z decyzją dotyczącą kupna nowego modelu, a salony samochodowe starają się zachęcić do zakupów rabatami. Podobnie jest na rynku wtórnym. Jeśli jesteśmy zdecydowani na zakup, to dobry czas na negocjowanie ceny. Jednocześnie analiza danych z wyszukiwarek internetowych pokazuje, że część kierowców szuka teraz naprawdę tanich pojazdów. Jest granica, poniżej której nie warto schodzić, ale w okolicach 10 tysięcy mamy jeszcze pewien wybór – mówi Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.

Mały i niezawodny Japończyk

Toyota Yaris II to jeden z popularniejszych samochodów na polskich drogach. Jest wysoko oceniany nie tylko przez właścicieli. W „Rankingu awaryjności samochodów według polskich mechaników” opracowanym przez markę ProfiAuto model ten uzyskał najwyższe oceny i znalazł się na pierwszym miejscu, ex aequo z Hondą Civic.

Yaris II to samochód, który świetnie nadaje się do codziennej jazdy w mieście, ze względu na nieduże rozmiary. Mechanicy wskazywali, że to jeden z najmniej awaryjnych samochodów. Atutami tego modelu Toyoty są też: niskie spalanie, bardzo dobry układ elektryczny i trwała karoseria. Standardowe wizyty w serwisie nie zrujnują budżetu właściciela, na rynku dostępnych jest naprawdę dużo części zamiennych do tego modelu. Yaris II może być idealnym wyborem dla singla czy pary bez dziecka, sprawdzi się także jako drugi samochód – wylicza Adam Lehnort.

Toyota Yaris II.jpg

Do miasta i na wakacje

Kolejny model wybrany przez ekspertów to Toyota Avensis II. W „Rankingu awaryjności samochodów według polskich mechaników” polecało go aż 90% mechaników. Samochód jest dużo większy niż Yaris II. Wydaje się być droższą opcją, jednak można go obecnie kupić już za niewiele ponad 10 tysięcy. Karoseria, elektryka, napęd i zawieszenie w szkolnej skali 1 – 6 otrzymały wyniki powyżej 4,5. Duża pojemność bagażnika sprawia, że można nim jechać zarówno po większe zakupy, jak i na wakacje. Sprawdzi się także jako samochód dla rodziny. Do bagażnika bez problemu zmieści się wózek, a na tylnej kanapie dostępne są zaczepy isofix, dzięki którym można zamontować fotelik. W tej kwocie bezpieczniejszym wyborem będzie zakup samochodu z silnikiem benzynowym.

Toyota Avensis II.jpg

Uniwersalny klasyk z Niemiec

Volkswagen Golf to jeden z najpopularniejszych samochodów na polskich drogach. Przy budżecie około 10 tysięcy warto zwrócić uwagę na piątą generację niemieckiego klasyka. W 2004 roku ten model zajął trzecie miejsce w plebiscycie na „Europejski Samochód Roku”. Jego rozmiary sprawiają, że sprawdzi się zarówno jako samochód do miasta, jak i na nieco dalsze wypady.

Golf V swoją popularność zawdzięcza trwałości. Jest to model o niskiej awaryjności, a koszty jego naprawy nie są wysokie ze względu na szeroki wybór części zamiennych. Ewentualne usterki są typowe dla samochodów z większym stażem i przebiegiem, jak np. zużywające się tuleje wahaczy czy sporadyczne problemy z elektryką. Trwałością nie zachwycają wersje silnikowe 2.0 TDI PD oraz 1.4 TSI. Pojemny bagażnik pozwala na większe zakupy, ale także na bezproblemowy wyjazd na wakacje – mówi Adam Lehnort.

Volkswagen Golf V.jpg

Niepozorny maluch

Niemieckie samochody na naszych ulicach to nie tylko Golfy. Innym popularnym modelem jest Opel Corsa, którego kolejne generacje wciąż są częstym wyborem kierowców. Powód? Są tanie w eksploatacji, nie palą dużo przy zrównoważonej jeździe, mają bogate wyposażenie i wciąż atrakcyjny wygląd. Corsa w swoim czasie spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem, czego dowodzą liczne nagrody. Ten model zwyciężył w konkursie „Autobest” w 2007 roku oraz zdobył drugie miejsce w plebiscycie „Europejski Samochód Roku 2007”.

Corsa D to typowo miejskie, małe auto o sportowym wyglądzie, idealne na codzienne dojazdy do pracy oraz na zakupy. Sprawdzi się zarówno jako auto dla singla, jak i dla pary. W pierwszym polskim rankingu awaryjności model ten otrzymał średnią ocen nieco ponad 4 w szkolnej skali. W tej kategorii cenowej to samochód nad którym warto się zastanowić, szczególnie biorąc pod uwagę jego wyposażenie.

Opel Corsa D.jpg

 

Budżetowy samochód rodzinny

Na uwagę zasługuje również Ford Focus MK2 w wersji kombi. To idealny balans pomiędzy jakością i ceną. Nie ma problemu z dostępnością części do tego modelu, a jeśli z karoserią jest wszystko w porządku i nie koroduje, to awaryjność samochodu nie jest duża. Większość problemów i usterek zgłaszanych przez kierowców wynika z wieku i przebiegu tego auta. Pojemny bagażnik ma kształt prostokąta bez żadnych zwężeń więc pomieści niemałą liczbę toreb i walizek czy składany wózek. Tylna kanapa posiada zaczepy isofix, dlatego wersja kombi sprawdza się bardzo dobrze jako samochód dla rodzin z dziećmi.

Określenia tani i dobry, w kontekście używanego samochodu, mogą iść w parze. W okolicach 10 tysięcy złotych można znaleźć różne modele wiodących producentów. Zanim jednak kupimy auto na rynku wtórnym, warto mu się dobrze przyjrzeć i sprawdzić jego historię. Można np. poprosić o pomoc zaufanego mechanika, który podpowie, co i dlaczego wybrać oraz na jaką wersję silnikową postawić, bo nie wszystkie zasługują na podobną uwagę. Ważne, aby decyzję o zakupie używanego samochodu podjąć świadomie, żeby nasze nowe cztery kółka nie okazały się skarbonką bez dna – podsumowuje ekspert ProfiAuto.

 


« powrót do listy