Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Z cyklu: zapomniane koncepty – Lancia Stratos Zero

W 1970 roku świat gnał do przodu jak szalony. Amerykanie mieli już za sobą dwukrotne lądowanie na Księżycu i szykowali się do kolejnego lotu, The Beatles wydali ostatni album „Let it Be”, a w Turynie zadebiutował koncept z odległej przyszłości – Lancia Stratos Zero.


Ranking awaryjności aut. Raport 2017 wg polskich mechaników.

  


Lata 70. były niezwykłe, jeśli chodzi o motoryzację

To dekada, w której pojawiło się wiele projektów o klinowatych kształtach i ostrych krawędziach: Lamborghini Countach, De Tomaso Pantera, Aston Martin Lagonda, czy Lotus Esprit – by wymienić tylko kilka. Charakterystyczną sylwetką wyróżniała się również Lancia Startos Zero – chyba jeden z najbardziej bezkompromisowych konceptów lat 70.

Lancia Stratos Zero

Za jego ostre linie odpowiadał Marcello Gandini

Włoski stylista pracował wówczas dla słynnego studia projektowego Bertone. Wytyczne były dość jasne: stworzyć auto, które będzie w pełni jeżdżącym prototypem. To się udało. Pojazd otrzymał 1,6-litrową jednostkę V4 z Lancii Fulvia o mocy 115 KM. Gandini miał jeszcze jeden cel – chciał, by o jego projekcie było głośno.

Lancia Stratos Zero

Pojazd ze stratosfery

Pracownik Bertone przechodząc obok powstającego pojazdu miał podobno wykrzyknąć, że wygląda on, jakby pochodził ze stratosfery. Tak zrodziła się nazwa konceptu, który stał się sensacją turyńskich targów.

84 cm wysokości

Lancia Stratos Zero koncept

Lancia Stratos Zero mierzyła zaledwie 84 cm. Być może była to odpowiedź na Ferrari Modulo (93,5 cm wysokości), zaprojektowane przez Pininfarinę, z którym Bertone rywalizowało. Przy tak niskiej sylwetce klasyczne drzwi nie miały sensu. Aby zająć miejsce w środku, trzeba było unieść przednią szybę i odsunąć drążek kierownicy – dzieło firmy Gallino-Hellebore.

Futurystyczne wnętrze

Lancia Stratos Zero

Kierowca siedział niemal na ziemi, maksymalnie wysunięty do przodu, mając do dyspozycji futurystyczny zielony ekran po lewej ręce.

Stratos Zero

W tym szczelnym wnętrzu znalazło się jeszcze miejsce na koło zapasowe i mały bagaż. Wzór siedzeń trafił później do Lamborghini Countach LP500.

Bertone przechowywał auto w prywatnej kolekcji, użyczając je do publicznych pokazów. W 2011 roku Lancia trafiła pod młotek i została sprzedana za 761 600 euro.

Produkcyjna Lancia Stratos HF była już całkowicie innym autem.

 

 

Zdjęcia: oldconceptcars.com


Sieć ProfiAuto zrzesza już ponad 1600 partnerów w całej Polsce. Należą do niej najlepsze sklepy oraz hurtownie motoryzacyjne. W naszej sieci znajdziesz także w pełni wykwalifikowanych i doświadczonych mechaników samochodowych, którzy naprawią awarię szybko i sprawnie. Wszystkie warsztaty samochodowe posiadają nowoczesne rozwiązania technologiczne tak, aby diagnoza usterki trwała jak najkrócej.

  

Sprawdź bezpłatnie stan techniczny Twojego samochodu! >>

Komentarze