Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

5 najciekawszych SUV-ów i pickupów zaprezentowanych na Los Angeles Auto Show 2018

Targi motoryzacyjne w Mieście Aniołów obfitowały w wiele nowości. Przygotowałem zestawienie 5 najciekawszych SUV-ów i pickupów, które miały tam swój debiut.

Jeep Gladiator

Gladiator pickup

Jeep wraca do segmentu pickup potężnym Gladiatorem. To z pewnością jedna z najważniejszych premier Los Angeles Auto Show. Gladiator bazuje na Wranglerze Unlimited, ale jest od niego większy i dłuższy. Dokładnie mierzy 5,18 m długości, a jego rozstaw osi wynosi 3,48 m.

Naturalnym środowiskiem Gladiatora jest oczywiście gruntowa droga. Jeep odznacza się niezłym prześwitem równym 282 mm i może zanurzyć się w wodzie do 762 mm. Przewiezie ładunek o wadze 725 kg, a na holu pociągnie przyczepę o wadze blisko 3,5 tony.

Gladiator pickup

Poszukiwacze przygód będą mogli ściągnąć dach, usunąć panele drzwi i złożyć przednią szybę. Dach materiałowy jest opcją, którą można zamówić przy zakupie.

Jedynym dostępnym silnikiem na starcie będzie 3,6-litrowa jednostka V6 o mocy 285 KM z bazową 6-biegową manualną skrzynią lub opcjonalną 8-biegową automatyczną przekładnią. Napęd na 4 koła oczywiście w standardzie. Do 2020 roku gamę silnikową uzupełni 3-litrowy EcoDiesel V6 o mocy 260 KM.

Rivian R1S i R1T

Rivian

Firma Rivian zaprezentowała na targach dwa modele: R1S i R1T. Pierwszy z nich to 7-osobowy SUV. Drugi to pickup. Obydwa są na prąd, mają absurdalne przyspieszenie (od 3 do 4,9 s zależnie od wersji) i w sumie występują w trzech konfiguracjach mocy – z akumulatorami o pojemności 105 kWh, 135 kWh oraz 180 kWh.

Rivian

W najsłabszym wariancie z baterią 105 kWh zasięg elektrycznego SUV-a ma sięgać co najmniej 370 kilometrów. Pickup pokona 16 kilometrów więcej. Z akumulatorem 180 kWh zasięg w obu pojazdach według producenta przekracza 640 kilometrów na jednym ładowaniu.

Rivian

Rivian to poważny gracz na rynku aut elektrycznych w USA. Świadczy o tym fakt, że firma kupiła fabrykę od Mitsubishi w stanie Illinois, którą zamierza dodatkowo doinwestować kwotą 175 mln dolarów. Jeśli chodzi o modele R1S i R1T, trafią do sprzedaży pod koniec 2020 roku. Cenę za SUV-a z najsłabszym akumulatorem ustalono na poziomie 72 500 dolarów. Za top wersję trzeba będzie zapłacić ok. 90 000 dolarów.

Cadillac Escalade Sport Edition

Escalade Sport Edition

Nazwa „Sport” w kontekście potężnego i ciężkiego Cadillaca Escalade brzmi dziwnie i jak zauważyli sami amerykańscy dziennikarze – pojawia się najczęściej, gdy mowa o sportowym celebrycie siedzącym za jego kółkiem.

Mimo to obecna generacja Escalade będzie teraz bardziej sportowa niż zwykle, dzięki specjalnemu pakietowi, który uatrakcyjni jej wygląd. To podobno odpowiedź na zapotrzebowanie ze strony klientów Cadillaca, oczekujących agresywniejszej stylistyki.

Pakiet Sport Edition wymaga dopłaty 2700 dolarów do topowej wersji Cadillaca Escalade, która kosztuje blisko 85 000 dolarów. Obejmuje nową kratkę grilla, obramowanie okien i ciemne listwy nadwozia oraz przyciemniane szyby. Auto jest pokryte również wyjątkowym odcieniem czerni o nazwie Midnight Silver, z którym współgra zestaw 22-calowych aluminiowych felg.

O modyfikacji silnika nie ma mowy, co oznacza że SUV skrywa pod maską 6,2-litrową jednostkę V8 o mocy 426 KM. Jeśli dla kogoś to za mało, pozostaje zwrócić się do Hennessey’a, który ma w ofercie model Escalade HPE550 z silnikiem wzmocnionym do 557 KM.

Karlmann King

Chinski Karlmann King

Najbardziej szalony Ford F-550, przerobiony i opancerzony przez chińską firmę IAT. Waży 6 ton, ma niemal 6 m długości i 2,5 m szerokości, a kosztuje co najmniej 2 mln dolarów. Pod maską pracuje stary fordowski silnik V10 o pojemności 6,8 l, z którego udało się Chińczykom wykrzesać 400 KM (standardowo ma 362 KM). Konkurencją dla Karlmanna Kinga może być chyba tylko słynny Dartz.

 

 

Źródło: carscoops.com

Komentarze