Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Z cyklu: zapomniane koncepty i prototypy – Renault Espace F1

To prawdopodobnie najbardziej szalony minivan, jaki kiedykolwiek powstał. Poznajcie historię Renault Espace F1.

Renault Espace zapoczątkował trend na rodzinne minivany w Europie. Auto zadebiutowało na rynku w 1984 roku i dosyć szybko zyskało licznych fanów, którzy docenili nie tylko jego przestronność i pakowność, ale także oferowany komfort.

Francuski producent dobrze zdawał sobie sprawę z wyjątkowości rodzinnego minivana, dlatego okrągłe 10. urodziny modelu postanowił świętować z pompą. Okazja była szczególna, bo minęło również 10 lat od rozpoczęcia współpracy Renault z Formułą 1.

Tak powstał Renault Espace F1 – minivan na tor

Espace F1

„Rodzinny 4-miejscowy bolid” brzmi jak oksymoron, ale nie ma w tym ani trochę przesady. Espace F1 bazuje bowiem na bolidzie Renault Williams. Do jego napędu wykorzystano jednostkę V10 o pojemności 3,5 l, z której po interwencji – pierwotnie miała 700 KM – udało się wykrzesać aż 820 KM. Cała moc trafiała na tylne koła za sprawą 6-stopniowej półautomatycznej skrzyni biegów.

Pierwsza setka pękała po 2,8 s

Espace F1

Po 6,7 s od startu Espace F1 mknął już prawie 200 km/h. Prędkość maksymalna auta zamykała się w 312 km/h.

Wrażenie robiło również hamowanie

Renault Espace F1

Węglowo-ceramiczne hamulce umożliwiały zatrzymanie się z prędkości 270 km/h do zera na odcinku 600 m.

Takie osiągi nie byłyby możliwe, gdyby nie wykonane z lekkiego włókna węglowego nadwozie oraz zmodyfikowana pod kątem aerodynamiczności konstrukcja. Espace F1 został obniżony i poszerzony, a jego silnik zamontowano centralnie, by zoptymalizować rozkład masy.

Na uwagę zasługuje wnętrze, w którym silnik umieszczono pomiędzy fotelami

Espace F1

Nie ma tu nic, co by mogłoby wpływać negatywnie na wzrost masy pojazdu (tylko 1300 kg). Klatka bezpieczeństwa, 4 kubełkowe fotele i sportowe pasy wyczerpują wyposażenie kabiny.

Renault Espace F1 nigdy nie trafił do seryjnej produkcji. Prototyp znajduje się w muzeum Matra w Romorantin, ale od czasu do czasu pojawia się na torach wyścigowych jako auto pokazowe. O jego możliwościach sprinterskich zaświadcza poniższy film:

 

 

Zdjęcia: motor1.com

Komentarze