Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Projektowanie przyszłości motoryzacji: Volvo kontra Mercedes

Założenia dotyczące tego, jaki ma być pojazd przyszłości są bardzo jasne. Wiadomo, że musi być elektryczny i w pełni autonomiczny. Musi też wyróżniać się na drodze designem. Dobrze, by jeszcze był na tyle uniwersalny, by realizować rozmaite zadania, choć to już wartość dodana. 

Przyglądam się futurystycznym samojeżdzącym konceptom Mercedesa i Volvo, o których zrobiło się głośno w ostatnich dniach.

Mercedes Vision Urbanetic

Urbanetic

Nazwa wskazuje, że jego naturalnym środowiskiem jest miasto. Gęsto zaludnione obszary, w których autonomicznie poruszający się pojazd sterowany przez komputer (kierowca jest zbędny) mógłby minimalizować korki i zatory. Z kolei jego wygląd mówi, że mamy do czynienia z technologią przyszłości.

Vision Urbanetic ma być jednak czymś więcej

koncept Urbanetic

Według Mercedesa koncept zaciera granicę między samochodem osobowym a użytkowym dzięki rozwiązaniu z wymiennym nadwoziem. W zależności od potrzeb można przekształcić go w 12-osobowego minivana albo ciężarówkę z przestrzenią ładunkową, która umożliwi przewóz 10 europalet. Sama transformacja ma być niezwykle prosta i zajmować nie więcej niż kilka minut.

„Wizja konceptu Urbanetic przenosi nasz język projektowania w przyszłość. Stworzyliśmy niezależną estetyczną koncepcję mobilności, która wcześniej nie istniała” – powiedział Gorden Wagener, dyrektor ds. projektów Daimler AG

Modułowość to nie jedyna zaleta

koncept Urbanetic

Platforma zintegrowana z zewnętrznym systemem komputerowym, zbierającym i analizującym dane ruchu drogowego, byłaby zdolna nie tylko wybierać optymalną trasę, ale również reagować na bieżące potrzeby miasta. Na przykład, jeśli system wykryje, że na przystanku zebrała się większa grupa ludzi, sam wyśle w to miejsce odpowiednią liczbę pojazdów. Wyobrażacie sobie taki autonomiczny miniautobus zamiast tradycyjnego tramwaju? Albo Urbanetic w wersji taksówki?

Mnogość zastosowań Mercedesa Vision Urbanetic w praktyce ogranicza tak naprawdę wyobraźnia i póki co – brak infrastruktury oraz przepisów prawnych.

 

Volvo 360c

Koncept Volvo 360c

Szwedzi w swojej wizji przyszłości wybiegają jeszcze dalej. W Goeteborgu zaprezentowali koncept o nazwie 360c, który bazuje na jednej platformie i ma jedną konstrukcję zewnętrzną, ale już jego wnętrze oferuje wiele konfiguracji. Można go traktować jako mobilną kapsułę do spania, funkcjonalne biuro, albo miejsce spotkań towarzyskich czy biznesowych.

Volvo 360c

Koncept 360c podobnie jak Urbanetic Mercedesa jest autonomiczny i elektryczny, a na jego pokładzie nie znajdziemy kierownicy, czy pedałów.

Ciekawe jest to, że producent postrzega Volvo 360c jako alternatywę dla linii lotniczych

Volvo 360c

I puszcza oko do Amerykanów. W USA 740 mln pasażerów rocznie podróżuje na krótkich dystansach, ale nie wiąże się to ze szczególną oszczędnością czasu. Choć sam lot trwa krótko, to dojazd do lotniska, kontrole bezpieczeństwa i odprawy zajmują bardzo wiele czasu. I tu pojawia się Volvo 360c, do którego wsiadasz w punkcie A i wysiadasz w punkcie Z. Żadnych przesiadek pomiędzy i jak najwięcej uproszczeń. Wszystko to w komfortowych warunkach, które można porównać do standardu u najdroższych przewoźników lotniczych.

„Volvo nie może być linią lotniczą na kołach, ale może być Boeingiem czy Airbusem na drogach” – powiedział Marten Levenstam, odpowiedzialny za strategię firmy Volvo Cars

Volvo 360c

Oczywiście w Volvo zdają sobie sprawę, że ich pojazd jest totalnie szalony na chwilę obecną. Projekt ma być raczej pretekstem do dyskusji na temat podróżowania w przyszłości i tak należy go traktować. Jako wizję motoryzacji w świecie, w którym autonomiczna technologia jest na porządku dziennym.

 

Zdjęcia: carscoops.com

Komentarze