Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Ryan Tuerck kontra maszyna

Klasyczny scenariusz: człowiek kontra maszyna. Znamy go choćby z szachów.W 1997 roku mistrz szachowy Garri Kasparow stoczył słynny pojedynek z komputerem Deep Blue. I… przegrał go z kretesem. Do podobnej rywalizacji, tylko na torze, doszło pomiędzy profesjonalnym kierowcą wyścigowym a autonomicznym bolidem DevBot.

Roborace, czyli pomysł, by maszyny ścigały się same ze sobą

DevBot

Pomysł na taką rywalizację bez udziału czynnika ludzkiego narodził się kilka lat temu, a zmaterializował w 2016 roku wraz z pierwszym prototypem autonomicznej wyścigówki –DevBot. Od tego czasu trwają intensywne prace nad udoskonaleniem technologii. W 2017 roku wystartował w Buenos Aires pierwszy wyścig dwóch somojeżdżących pojazdów, który zakończył się kraksą jednego z nich. Jest zatem co poprawiać i testować. Prawdziwa potyczka na algorytmy i układy scalone dopiero nadejdzie.

DevBot

Autonomiczny i w pełni elektryczny pojazd waży 975 kilogramów, ma mnóstwo karbonowych elementów i może rozpędzić się na prostej do nawet 290 km/h. Wyposażony w czujniki, radary, lidary i system GPS porusza się po torze całkowicie samodzielnie. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, w kokpicie może zasiąść kierowca i na własnej skórze przekonać się o jego ogromnych możliwościach.

Ryan Tuerck w pojedynku torowym z autonomicznym bolidem

Ryan Tuerck

Taki scenariusz został zrealizowany w Rzymie w ramach kolejnego testu bolidu. Za kierownicą DevBota usiadł amerykański kierowca wyścigowy i drifter, Ryan Tuerck. Aby emocje były większe czas przejazdu okrążenia Tuercka zmierzono i zestawiono z czasem, który zanotował autonomiczny bolid. Nie będę zdradzał zakończenia tego nietypowego wyścigu. Sami przekonajcie się, kto był lepszy:

 

 

Komentarze