Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Pierwsza ofiara autonomicznej technologii – Uber wstrzymuje testy

Jeden z samojeżdżących pojazdów Ubera w mieście Tempe (stan Arizona) potrącił kobietę ze skutkiem śmiertelnym. Co to oznacza dla rozwoju technologii autonomicznej?

Wypadek Ubera w Arizonie

Z pierwszych informacji wynika, że 49-letnia Elaine Herzberg przechodziła przez skrzyżowanie w nieoznaczonym miejscu i wpadła pod koła nadjeżdżającego pojazdu. Było to Volvo XC90 wyposażone w funkcję autonomiczną. Na jego pokładzie znajdował się kierowca, ale nie było z jego strony żadnej reakcji. Systemy bezpieczeństwa auta także zawiodły. W wyniku odniesionych obrażeń kobieta zmarła.

To nie pierwszy wypadek, w którym uczestniczył Uber

W zeszłym roku, również w Arizonie, autonomiczny pojazd amerykańskiej korporacji zjechał ze swojego pasa i uderzył w przejeżdżający obok samochód. Nikt jednak nie odniósł obrażeń. Wtedy firma postanowiła zawiesić program testów do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności (okazało się, że odpowiedzialność za wypadek ponosił kierowca, który wymusił pierwszeństwo). Podobnie stanie się teraz. Uber wstrzymuje się z wszystkimi testami, które odbywały także w innych miastach – w San Francisco, Pittsburgu i Phoenix.

Czy decyzja Ubera o wstrzymaniu testów ma sens?

Pojazd Ubera potracil smiertelnie kobiete

Uber podjął taką decyzję z własnej woli. Firma złożyła kondolencje rodzinie ofiary i wyraziła pełną gotowość do współpracy z policją. Wyjaśnienie okoliczności wypadku jest ważne nie tylko z punktu widzenia samego Ubera. To, co w wyniku dochodzenia zostanie ustalone, będzie miało swoje konsekwencje dla całej branży zaangażowanej w produkcję autonomicznej technologii.

Należy mieć też na względzie, że do pierwszego śmiertelnego wypadku w Arizonie będą się odnosić zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy samojeżdżących pojazdów. Dlatego rzetelność w śledztwie jest tutaj kluczowa.

Co wypadek mówi nam o technologii autonomicznej?

Technologia autonomiczna jest na etapie eksperymentów. Często zaawansowanych, prowadzonych na szeroką skalę i przede wszystkim bardzo nagłośnionych medialnie. Dopuszczone niedawno do ruchu ulicznego w stanie Georgia autonomiczne ciężarówki związanej z Google firmy Waymo tego faktu nie zmieniają. To nadal testy. Bez względu na to, co będzie zawierał końcowy policyjny raport na temat wypadku w Arizonie, dostawcy technologii na nowo będą musieli udowodnić opinii publicznej, że autonomiczność jest bezpieczna.

 

Komentarze