Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Bugatti Chiron się rozpędza

13 sekund. Tyle potrzebuje Bugatti Chiron, by na prędkościomierzu pojawiło się 300 km/h. Po 32 sekundach od startu jest już 400 km/h. Producent superauta podgrzewa emocje przed zaplanowaną na 2018 rok próbą pobicia rekordu prędkości.

Przyspieszenie Bugatti Chiron

To nie pierwszy taki test Bugatti w tym roku. W marcu dziennikarze Driver Tribe sprawdzili przyspieszenie Chirona od 0 do 320 km/h. Wtedy warunki pogodowe nie były na tyle dobre, by można było mocniej wcisnąć pedał w podłogę.

Teraz jednak było inaczej – pogoda dopisała. Za kierownicą superauta usiadł były kierowca Formuły 1, Juan Pablo Montoya. Na rozpędzenie się od 0 do 400 km/h i następnie zatrzymanie się potrzebował dokładnie 41,96 s, co jest rekordem świata (certyfikat organizacji SGS-TÜV Saar). Proces wyhamowywania auta do zera trwał 9,3 s i miał miejsce na odcinku o długości 491 metrów. Chiron pokonał w sumie 3,112 km.

Od jakiegoś czasu trwa dyskusja na temat maksymalnej prędkości, jaką jest w stanie osiągnąć Bugatti Chiron. Andy Wallace, zwycięzca 24-godzinnego wyścigu Le Mans i zarazem kierowca testowy Chirona, twierdzi, że górna granica to niewiele ponad 420 km/h. Maksymalnie 450 km/h. Prognozowane przez media 480 km/h uważa za „mission: impossible”. Ograniczeniem według niego jest fizyka, czyli ogromne siły, które oddziałują na auto podczas takiej jazdy i brak odpowiedniego ogumienia, które sprostałoby wyzwaniu. Ten ostatni problem próbuje już jednak rozwiązać firma Michelin, która przygotowuje opony dla Chirona na przyszłoroczny test.

Bugatti do tej pory sprzedało 300 egzemplarzy z limitowanej do 500 sztuk produkcji Chirona.

 

Zdjęcie: roadandtrack.com

Komentarze