Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Bolidy bez kierowców przyszłością motorsportu?

W tym tygodniu miał miejsce debiut prototypu autonomicznego pojazdu wyścigowego o nazwie DevBot. Pojazd wyposażony w odpowiednie oprogramowanie, czujniki, radary oraz GPS był testowany na torze Donington Park w Wielkiej Brytanii.


Ranking awaryjności aut. Raport 2017 wg polskich mechaników.

  


Testy odbyły się w ramach konceptu Formuły E, która zamierza stworzyć autonomiczną serię wyścigową. Kilka miesięcy temu poznaliśmy zdjęcia przedstawiające taki pojazd.

RoboRace-3

Design jest autorstwa Daniela Simona – gościa znanego m.in. z hollywoodzkiego filmu Tron: dziedzictwo, na potrzeby którego zaprojektował wygląd aut.

DevBot odbiega wyglądem od pojazdu z pierwszych zdjęć Simona. Przede wszystkim zachował tradycyjny kształ i kokpit.

roborace-devbot (1)

roborace-devbot (3)

Dzięki temu może być prowadzony przez kierowcę. Ma to pozwolić inżynierom na pełną kontrolę oprogramowania i śledzenie zastosowanych algorytmów w czasie rzeczywistym. Docelowo jednak autonomiczne pojazdy wyścigowe nie będą posiadały kabiny.



Kontrowersje wokół roborace

Rywalizacja na poziomie oprogramowania jest równie ekscytująca, jak filmy
o hackowaniu. To chyba najczęstszy argument przeciwko idei roborace. Zarzucany jest brak różnorodności, ponieważ wszystkie pojazdy będą takie same. W teorii nie będzie też błędów, bo roboty błędów nie popełniają. Maszyna zawsze wybierze najlepsze rozwiązania, hamując czy przyspieszając w najbardziej optymalnym momencie. Dla kibiców z kolei trudniej utożsamiać się z robotem niż z żywym kierowcą.

Nawet jeśli wszystko to prawda, roborace ma kilka plusów i trzeba je wymienić:

1. Przede wszystkim brak kierowców oznacza, że zniknie całkowicie problem ekstremalnych przeciążeń podczas wyścigu, a ryzyko śmiertelnych wypadków zmaleje do zera.

2. DevBot stanowi unikalną platformę do eksperymentów. Wiele wypracowanych rozwiązań podczas autonomicznych wyścigów może w przyszłości być zastosowanych w pojazdach produkcyjnych.

3. Być może dojdziemy do wniosków, że nie da się pobić jakiegoś rekordu prędkości, nie tyle z powodu technologii, ale ograniczeń ludzkich możliwości, do których często podchodzimy zbyt optymistycznie. Wyścigi robotów dadzą na odpowiedź, z jaką maksymalną prędkością wchodzić w zakręt na torze Monza, czy bezpiecznie pokonywać okrążenie na Zielonym Piekle.

Roborace nie oznacza końca rywalizacji kierowców i pasji do wyścigów

roborace-devbot

Z prostej przyczyny. Świat potrzebuje gladiatorów, którzy pokonując własne słabości
i narażając życie na niebezpieczeństwo będą ze sobą rywalizowali na torze. Potrzeba adrenaliny i ciągłe przesuwanie granicy niemożliwego są wpisane w ludzkie DNA. Dlatego roborace nie jest żadnym zagrożeniem dla motorsportu. To raczej inne spojrzenie na rywalizację i szansa na rozwój technologii, a co za tym idzie – innowacyjności w projektowaniu i inżynierii.

 

 
Źródło zdjęć: carscoops.com


Sieć ProfiAuto zrzesza już ponad 1600 partnerów w całej Polsce. Należą do niej najlepsze sklepy oraz hurtownie motoryzacyjne. W naszej sieci znajdziesz także w pełni wykwalifikowanych i doświadczonych mechaników samochodowych, którzy naprawią awarię szybko i sprawnie. Wszystkie warsztaty samochodowe posiadają nowoczesne rozwiązania technologiczne tak, aby diagnoza usterki trwała jak najkrócej.

  

Sprawdź bezpłatnie stan techniczny Twojego samochodu! >>

Komentarze