Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

6 historycznych zapisów video z rajdów samochodowych, które musisz zobaczyć

Refleks Bertie’go Fishera

Gdy zawiodą hamulce przy 193 km/h, liczą się już tylko refleks i umiejętności. Te, na swoje szczęście (oraz ludzi stojących wzdłuż drogi), posiadał irlandzki kierowca, Bertie Fisher. W 1986 roku podczas Galway Rally tylko dzięki jego szybkiej reakcji udało się zapobiec tragedii.

 

Juha Kankkunen w akcji

Fiński kierowca słynie z lapidarnego języka („WRC jest dla chłopców, Grupa B była dla mężczyzn”) oraz z ogromnego doświadczenia rajdowego – czterokrotnie zdobył tytuł mistrza świata. Oglądając jego występy można odnieść wrażenie, że bez względu na to, czy by jechał rajdowym wozem czy starą biblioteczną szafą na kółkach, wyciągnąłby z każdego pojazdu absolutne maksimum.


Wielki skok Cyrila Kearney’a

Skok i lądowanie bez spadochronu na pełnym gazie. Trwa dokładnie dwa kiwnięcia ogonem, czyli całe 14 sekund. Na szczęście można go odświeżać nieskończoną ilość razy.


Opanowanie Röhrla

Walter Röhrl, trzykrotny mistrz świata i legenda sportów motorowych, w tym miesiącu obchodził urodziny – 7 marca skończył 69 lat. Podobno ma się dobrze i nadal uwielbia prowadzić. Nic też nie stracił ze swojego refleksu i umiejętności, o czym możemy przekonać się z zamieszczanych przez Porsche w sieci filmów testowych z jego udziałem.

Poniższe video jest jednak wyjątkowe. Pokazuje obłęd i szaleństwo Grupy B zestawione z opanowaniem i perfekcją Röhrla. Są ludzie na świecie, którzy twierdzą, że stopy tego genialnego kierowcy powinny zostać kanonizowane jeszcze za życia, a petycja w tej sprawie krąży gdzieś w internecie. Sposób, w jaki Röhrl operuje pedałem gazu oraz technika hamowania lewą (stopą) to czysta poezja.


Spektakl Colina McRae

6-minutowy on-board z Colinem McRae jest bardziej oczyszczający niż błonnik w proszku. To adrenalina, hemoglobina i kosmos w pigułce. Stig vel Ben Collins, pisząc o zespoleniu człowieka z maszyną w swoim poradniku „Jak prowadzić” z pewnością miał ten film przed oczami.


Ari Vatanen straszy swojego pilota

Rok 1983. Opel Manta 400 poruszający się z prędkością światła po wąskich, krętych drogach na wyspie Man. Na pokładzie fiński kierowca – Ari Vatanen i angielski pilot – Terry Harryman. W pewnym momencie droga staje się jeszcze węższa, samochód niemal ociera się o murek i delikatnym ślizgiem wsuwa między szparę na mostku. To wtedy z ust Terry’ego pada ta słynna kwestia, która zapisała się w rajdowych annałach (można ją usłyszeć w 2. minucie filmu).

 

Źródło: youtube, jalopnik.com

Komentarze