Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

5 mitów na temat Forda i modelu T

Ostatnio w mediach głośno było o pasjonacie motoryzacji z Koszalina, który wystawił na sprzedaż odremontowanego Forda model T. Nie byłoby w tej informacji nic dziwnego, gdyby nie fakt, że właściciel swój egzemplarz wycenił na milion złotych. Oczywiście miał do tego pełne prawo. Kierując się jednak sentymentem przy ustalaniu ceny, prawdopodobnie zamknął drogę wszystkim potencjalnie zainteresowanym zakupem tego auta.


Ranking awaryjności aut. Raport 2017 wg polskich mechaników.

  


Być może za tak surrealistyczną ceną stoi legenda pojazdu, który zmotoryzował USA i bez wątpienia zmienił życie wielu Amerykanów. Wokół Forda model T oraz genialnego przedsiębiorcy, jakim był Henry Ford, narosło bardzo wiele mitów i ciekawostek – kilka z nich warto przy tej okazji obalić.

1. Model T tylko w czarnym kolorze.

Henry Ford i Model T w 1921 roku

Henry Ford, który każdego dnia wygłaszał przynajmniej jedną złotą myśl, napisał w swojej autobiografii, że klient może zażyczyć sobie samochód w każdym kolorze, byle by był to czarny. Fakty są jednak takie, że w pierwszych czterech latach produkcji czerń w ogóle nie była w opcji. Wóz można było kupić w kolorze szarym, czerwonym, zielonym i niebieskim – w zależności od rodzaju nadwozia. W 1910 roku Ford Motor Company wprowadziło bardzo ciemny odcień zieleni znany jako Brewster Green, a następnie pojawił się ciemnoniebieski. Dopiero w 1913 roku zaczyna być mowa o kolorze czarnym. Sprzedaż modelu T zaskoczyła w 1916, dlatego większość modeli, która wyjeżdżała wtedy na drogi była właśnie w czerni. Popularność koloru czarnego wynikała też z ekonomii – czarna farba schła szybciej niż inne, co wobec taśmowej produkcji było niezwykle ważne.

2. Henry Ford zaprojektował model T.

Ford Model T

Nie było tak do końca. Nad modelem T pracowało wiele osób, wśród których najważniejszą rolę odegrał węgierski emigrant Joseph Galamb oraz Duńczyk Charles E. Sorensen. Ten ostatni swoją przygodę z Fordem opisał w książce „Moje 40 lat z Fordem”. Ford nadzorował prace i przydzielał zadania.

3. Linia produkcyjna to genialny wynalazek Forda.

Linia produkcyjna Ford Motor Company

Ford Motor Company jest znany jako firma, która dokonała przełomu w dziedzinie masowej produkcji. Pierwsza linia produkcyjna została uruchomiona 1 grudnia 1913 roku. Pozwoliła zwiększyć wydajność i zmniejszyć znacznie cenę pojazdu. Ale Henry Ford jej nie wynalazł. Na takie rozwiązanie wpadł już w 1901 roku inżynier i założyciel Oldsmobila – Ransom E. Olds. Zbudowana przez niego linia montażowa była jednak mało wydajna. Ford udoskonalił wynalazek Oldsa.

4. Ford płacił tak dobrze, że robotnik w fabryce mógł kupić samochód po 4 miesiącach pracy.

Linia montażowa Ford Model T

Podwyżka rzeczywiście pozwoliła wielu robotnikom nabyć samochód, który wcześniej sami złożyli, ale trzeba uściślić, że jej przyznanie nie wynikało z dobroduszności przedsiębiorcy, a było przemyślaną kalkulacją. Ford nie po raz pierwszy pokazał niezwykły zmysł biznesowy. Praca na linii montażowej w Ford Motor Company była bardzo monotonna i pracownicy bardzo często po jednym miesiącu rezygnowali z pracy. Przeszkolenie jednego pracownika kosztowało Forda 100 dolarów, dlatego podniesienie dniówki z 2,5$ do 5$ stanowiło posunięcie eksperymentalne i niespotykane, ale w gruncie rzeczy sensowne i jak pokazało życie – absolutnie trafne. Problem rezygnacji z pracy zniknął, wzrosła jeszcze bardziej wydajność i zaangażowanie samych pracowników, a szum medialny, jaki powstał wokół wysokich płac Forda, wpłynął korzystnie na wizerunek marki oraz na samą sprzedaż auta. Koncern mógł pozwolić sobie nawet na obniżenie ceny modelu T do 300$.

5. Ford zlecał swoim pracownikom wyszukiwanie części modelu T na złomowiskach w celu badania stopnia ich zużycia.

Fabryka Ford Motor Company

Krąży anegdota o tym, jakoby Henry Ford miał zlecać swoim pracownikom wyszukiwanie na złomowiskach starych części modelu T, które następnie poddawane były oględzinom. I tak odkryto, że jeden z elementów układu kierowniczego w wielu przypadkach nadawał się do dalszego użytkowania. Na tej podstawie Ford miał stwierdzić, że w przyszłości należy tę część tworzyć z gorszego i zarazem tańszego materiału. Ciekawostka ta wpisuje się ładnie w barwny życiorys Forda, ale została prawdopodobnie wymyślona, by zobrazować przemysłowy proces produkcyjny i takie pojęcia jak wydajność i optymalizowanie korzyści.

 

Źródło zdjęć: makered.org, autoblog.com


Sieć ProfiAuto zrzesza już ponad 1600 partnerów w całej Polsce. Należą do niej najlepsze sklepy oraz hurtownie motoryzacyjne. W naszej sieci znajdziesz także w pełni wykwalifikowanych i doświadczonych mechaników samochodowych, którzy naprawią awarię szybko i sprawnie. Wszystkie warsztaty samochodowe posiadają nowoczesne rozwiązania technologiczne tak, aby diagnoza usterki trwała jak najkrócej.

  

Sprawdź bezpłatnie stan techniczny Twojego samochodu! >>

Komentarze