Twoja pasja do motoryzacji zaczyna się tutaj

Motoryzacyjny psychotest: Jakim jesteś kierowcą?

Co jakiś czas w mediach przewija się dyskusja na temat kierowców i ich zwyczajów za kółkiem. Dziennikarze przepytują w tym celu różnych celebrytów o ich zachowania podczas prowadzenia auta, komunikację z innymi kierowcami na drodze i styl jazdy.

My jesteśmy ciekawi, jak Wy jeździcie: czy jesteście spokojni za kierownicą czy wręcz przeciwnie – ostra jazda podnosi wam cukier we krwi i poprawia drenaż mózgu. Czy łatwo wyprowadzić Was z równowagi? Czy jeździcie bezpiecznie? Jak reagujecie na uliczny korek i na innych kierowców na drodze? Przygotowaliśmy mały moto psychotest, który da odpowiedź na te kluczowe pytania.

Zapraszamy do zabawy:

1. Stoisz w ulicznym korku, a za 20 minut masz ważne spotkanie z szefem w sprawie awansu. W wozie jest gorąco jak podczas wytapiania surówki w piecu hutniczym, masz zły dzień, bo komornik na poczet długów zajął Ci telewizor, a na dodatek olbrzymia mucha bzyczy Ci nad uchem, co wywołuje ból głowy. Co robisz?

a. robisz sobie odciski na palcach od naciskania klaksonu, przeklinasz w myślach komornika, a potem zabijasz muchę – 2 punkty

b. wybuchasz niczym Michael Douglas w filmie ‘Upadek’. Zabijasz muchę, opuszczasz wóz i ruszasz pieszo przed siebie z zamiarem zabicia komornika. I nic nie jest w stanie Cię powstrzymać – 3 punkty

c. dzwonisz do szefa, mówisz jak się sprawy mają, a potem przez kolejne 40 minut powtarzasz w myślach tybetańską sentencję o miłości bliźniego. Mucha i komornik pozostają przy życiu – 1 punkt

2. Zatrzymujesz się na czerwonym świetle. Obok jakiś facet w sportowym wozie mruga do Ciebie porozumiewawczo i prowokuje Cię, by się sprawdzić. Gdy zapala się zielone światło to:

a. pomimo tego, że masz niewielkie szanse by wyprzedzić Porsche, wciskasz gaz do dechy. Rywalizację wyssałeś/aś bowiem z mlekiem matki, a w domu na honorowym miejscu w salonie trzymasz puchar za 3 miejsce w zeszłorocznym wyścigu na ¼ mili z okazji Dni Sołtysa w Białołęce – 3 punkty

b. nie podejmujesz wyzwania, spoglądasz tępo przed siebie, a w głowie przeliczasz ewentualny wzrost spalania podczas takiego rajdu i wpływ, jaki miałby on na zużycie zaoszczędzonego paliwa w całym kwartale – 1 punkt

c. kiwasz głową na znak, że się zgadzasz, po czym symulując start, gdy gość z Porsche rusza z piskiem opon, puszczasz go przodem. W końcu grunt to mieć poczucie humoru i dystans do siebie – 2 punkty

3. Po 20 minutach jeżdżenia w kółko znajdujesz w końcu wolne miejsce parkingowe pod ulubionym marketem. Zaczynasz parkowanie prostopadłe tyłem – manewr, który opanowałeś/aś do perfekcji na kursie prawa jazdy. Nagle beżowa skoda z animuszem wciska się na Twoje długo poszukiwane miejsce. Jak reagujesz na takie zachowanie?

a. otwierasz szybę i krzyczysz w stronę kierowcy skody w powszechnie znanym języku suahili, że to szczyt niegodziwości i wyrachowania. Nie widząc jednak oznak skruchy z jego strony odjeżdżasz zdenerwowany/a – 1 punkt

b. korek uliczny, komornik, a teraz to – zerkasz w kalendarz, czy aby dzisiaj nie wypadł Piątek trzynastego, gryziesz się w język i, zrzucając wszystko na złą karmę, odjeżdżasz w poszukiwaniu innej miejscówki – 2 punkty

c. do listy trupów dzisiejszego dnia (obok muchy i komornika) dopisujesz właściciela beżowej skody, który zajął Twoje miejsce na parkingu – 3 punkty

Rozwiązanie moto psychotestu:

Od 3 do 4 punktów:

Jesteś oazą spokoju. Podczas jazdy analitycznie podchodzisz do zaistniałych wypadków i niewiele rzeczy jest Cię w stanie wyprowadzić z równowagi. Sekret tkwi w intensywnych ćwiczeniach yogi? Jeśli tak, to chętnie poznamy Twojego nauczyciela technik relaksacji.

Od 5 do 6 punktów:

Niezły z Ciebie raptus za kółkiem. Z samochodem jesteś złączony/a niemal symbiotycznie i czasami zdarza się, że ponosi Cię energia. Miewasz też pecha, ale któż go nie miewa. Tak swoją drogą – jeździsz może Mini Morrisem, a w szkole wołali na Ciebie ‘Fasola’?

Od 7 punktów w górę:

Jeśli jesteś mężczyzną, zapewne cierpisz na nadmiar testosteronu, ‘Szybkich i wściekłych’ oglądałeś co najmniej 5 razy, plakat z Jamesem Deanem do tej pory wisi u Ciebie na meblościance, a do etykiety zachowań na drodze podchodzisz z dużym dystansem i swobodą. Jeśli jesteś kobietą… dasz się nam zaprosić na kolację?

Komentarze